O RODZINIE, WYDARZENIA

Student też potrafi!

W zeszłym tygodniu organizowaliśmy na wydziale konferencję. Referaty były przygotowywane wyłącznie przez studentów i doktorantów z różnych uczelni i byłam naprawdę mile zaskoczona ich wysokim poziomem. Oczywiście nie mówię o sobie… 🙂

[ UWAGA: Wpis zawiera tyle osobistych uwag, orbitujących myśli i luźnych skojarzeń, że za nic nie może być uznany za relację z konferencji ]

Na początku wykład miał nasz dziekan, który opowiadał o herezjach dotyczących ciała i seksualności. O gnostykach, którzy twierdzili, że człowiek jest zły od pasa w dół, a kobieta to dzieło szatana, manichejczykach zajadających się ogórkami i melonami (bo miały światło), janseitach twierdzących, że tylko chudość podoba się Bogu i adamitach, co hasali na golasa po lesie. No cóż… oderwanie ciała od duszy i uznanie go za coś brudnego i złego ciągnie się za nami już od wieków i przynosi różne skutki. Chociażby stwierdzenie, że możemy z nim zrobić co chcemy, bo to „tylko biologia”…

Słowo na dziś: Spornoseksualni

Mam dla Was kolejne nowe słówko. O mężczyznach metroseksualnych pewnie już słyszeliście. Ale oni przeszli już do lamusa. Teraz jest nowy typ: spornoseksualni! Ja pierwszy raz usłyszałam to słowo właśnie na tej konferencji. Wzięło się z połączenia słów: sport i porno. To ci umięśnieni, często wytatuowani faceci, którzy regularnie wrzucają na instagrama swoje zdjęcia z siłowni. Takie ciekawostki tylko na Ukswordzie 😉

Antykoncepcja ratuje przed aborcją? 

Mój referat dotyczył opinii, że powszechny dostęp do antykoncepcji ma ograniczyć liczbę aborcji. Liczne badania pokazują jednak, że tak się nie dzieje, a dodatkowo widać w nich, że większość kobiet poddających się aborcji stosowało antykoncepcję… Jeżeli interesuje Was ten temat, zajrzyjcie na przykład TU i TU

Dodatkowo, wiele kobiet (i młodych dziewczyn!) stosujących antykoncepcję hormonalną nie zdaje sobie do końca sprawy z mechanizmów jej działania. Pigułki, plastry, spirale czy implanty nie tylko potencjalnie hamują owulację i zagęszczają śluz szyjkowy, ale spowalniają też ruch jajowodów i zaburzają cykliczny wzrost błony śluzowej macicy. Co to znaczy? Że jeśli do owulacji jednak dojdzie (a dochodzi w 7-10%) i komórka jajowa zostanie zapłodniona, antykoncepcja utrudni zarodkowi przedostanie się do macicy i zagnieżdżenie w niej. Jeżeli uznajemy zapłodnienie za początek życia człowieka, to już możemy sobie dopowiedzieć jak to działa.

Rewolucja seksualna w Niemczech, feminizm Hildegardy i mężczyzna vs. aborcja

Te trzy referaty spodobały mi się najbardziej. W pierwszy się zasłuchałam i nie zrobiłam notatek, ale to, co działo się w niektórych niemieckich szkołach w latach 60-tych wywołuje ciarki na plecach. Znalazłam kanał autora na youtube O TUTAJ, być może niedługo poruszy tam tę kwestię.

Inne ciekawe wystąpienie dotyczyło św. Hildegardy, która do tej pory kojarzyła mi się głównie z… orkiszem 🙂 Choć jej wizja świata nie była być może zbieżna z poglądami feministek (zwłaszcza współczesnych), jednak to właśnie one, szukając wzorów silnych kobiet, rozpowszechniły jej postać. Sama Hildegarda dowartościowywała ciało, strój i piękno, a za kobiece atrybuty uznawała miłosierdzie, współczucie i skruchę. Uważała, że każdy nasz czyn wpływa na cały wszechświat, a skłonność do grzechu jest taka sama u kobiet i u mężczyzn (zdanie jak na jej czasy dość niezwykłe). Autorka referatu podsumowując stwierdziła, że “hildegardowy feminizm” źródła kobiecości upatruje w Bogu, a kobiecość ma wedle niego być darem dla innych, a nie dla samej siebie. Chyba zacznę czytać Hildegardę!

Jedna z referujących studentek zastanawiała się, dlaczego w polskim prawie mężczyzna nie ma żadnego prawa głosu w kwestii decydowania o aborcji. Chodzi tu o trzy przesłanki, w których ustawa ją dopuszcza. O ile kwestia zagrożenia zdrowia lub życia a także ciąża w wyniku czynu zabronionego faktycznie byłyby kontrowersyjne, o tyle w sytuacji zdiagnozowanej choroby dziecka wydaje się zasadne, żeby również ojciec miał coś do powiedzenia.  A chodzi głównie o to, by czuł się bardziej odpowiedzialny, realizował swoje powołanie obrońcy życia i rodziny, a także dał kobiecie wsparcie, zwłaszcza w sytuacji, gdy jest ona nakłaniana przez lekarzy do aborcji.

Będzie dobrze!

Konferencja zakończyła się pozytywnym akcentem – autorki referatu „Seksualność później dorosłości” udowodniły, że po 60-tce też można!

Trzymajcie się 😉

Tagged , , ,

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *