CIĘŻKI TEMAT, KOŚCIÓŁ

Karmienie = daremna terapia?

W ostatnich dniach świat obiegają informacje o dramatycznej walce Vincenta Lamberta o życie. 42-letni mężczyzna od czasu wypadku na motorze w 2008r. jest sparaliżowany i żyje w stanie minimalnej świadomości (lub trwałym stanie wegetatywnym PVS). 20 maja lekarze francuskiego szpitala w Reims zdecydowali o zaprzestaniu karmienia i pojenia mężczyzny, zapewniając, że za kilka dni umrze nie odczuwając żadnego bólu.

Uznano podtrzymywanie go przy życiu za terapię daremną, mimo tego, że oddycha samodzielnie i poza rurką gastrostomijną umożliwiającą odżywianie nie potrzebuje żadnej skomplikowanej aparatury podtrzymującej życie. Tego samego dnia paryski Sąd Apelacyjny orzekł, że dopóki sprawa Lamberta jest rozpatrywana przez Komitet ONZ ds. Praw Osób z Niepełnosprawnościami, trzeba wznowić karmienie i pojenie. 31 maja Minister Spraw Zagranicznych odwołał się od tej decyzji. Sprawa jest w toku. Podobne głośne przypadki, w których sąd wyraził zgodę na zaprzestanie odżywiania dotyczyły Terri Schiavo w 2005 r. i Eluany Englaro w 2009r. 

Wśród bioetyków istnieje spór o to, czy odżywianie i pojenie pacjentów w PVS jest daremną terapią czy podstawową opieką zdrowotną. Ci pierwsi uznają, że człowiek w stanie wegetatywnym nie jest już sobą, a przy życiu utrzymuje się jedynie jego ciało. Argumentują też, że w takiej sytuacji żywienie wymaga specjalistycznego sprzętu, zabiegu i opieki przygotowanego do tego personelu, co ma przyrównywać je do leczenia. Dodatkowo uznają, że sam pacjent nie chciałby takiego życia i pragnąłby godnej śmierci.   

Dla zwolenników podtrzymywania karmienia i pojenia jasne jest, że stanowią one (obok np.  łagodzenia objawów czy mycia) zwyczajną opiekę należną każdemu pacjentowi. Nawet jeśli nie rokuje on powrotu do samodzielności, zasługuje na opiekę, ponieważ jest tak samo wartościową osobą. Jak zauważył Wesley J. Smith, w wywiadzie dla Rzeczypospolitej

„Sąd chce pozbawić Lamberta opieki nie dlatego, że ona nie jest skuteczna, tylko właśnie dlatego, że jest – utrzymuje go przy życiu. (…) Jeżeli ktoś używa tu pojęcia terapii daremnej, to tylko dlatego, że Lambert już zawsze będzie niepełnosprawny i niesamodzielny – tego nie zmienimy. Ale czy to znaczy, że jego życie jest bezwartościowe?

Kościół katolicki też podkreśla moralną powinność podawania płynów i pokarmów osobom w stanie minimalnej świadomości. Zagłodzenie pacjenta na śmierć, nawet jeśli bezbolesne, jest niedopuszczalne!

Nie oznacza to jednak, że popiera utrzymywanie przy życiu za wszelką cenę. Jan Paweł II w encyklice Evangelium Vitae pisał, że można zrezygnować z zabiegów, które „przestały być współmierne do rezultatów, jakich można by oczekiwać, lub też są zbyt uciążliwe dla samego chorego i dla jego rodziny”. 

Człowiek zbliżający się do nieuchronnej śmierci nie powinien więc być powstrzymywany przy użyciu nieproporcjonalnych i nadzwyczajnych środków, ale zasługuje na opiekę i szacunek jako pełnowartościowa osoba. 


zdjęcie: Vincent Lambert, AFP Photo

Tagged

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *